10 stycznia br. miało miejsce podsumowanie akcji wspierania lokalnych społeczności przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W podsumowaniu, które odbyło się w obdarowanych wcześniej placówkach z terenów wiejskich Powiatu Brzeskiego udział wzięli przedstawiciele Opolskiego Oddziału ARiMR: Z-ca Dyrektora Dariusz Byczkowski oraz Kierownik ds. działań społecznych i płatności bezpośrednich Wojciech Komarzyński.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku, w ramach tejże akcji do placówek edukacyjnych trafiły zestawy edukacyjno - dydaktyczne oraz zestawy zabawek, natomiast do remiz Ochotniczych Straży Pożarnych - zestawy ratownictwa medycznego R1. Okazuje się, że to w agencji zupełnie nowa sytuacja. W czerwcu ubiegłego roku jej prezes informował, że środki które dzisiaj trafiają do gminnych placówek edukacyjnych i ochotniczych straży pożarnych były przeznaczane w przeszłości na bardzo kosztowne gadżety dla kadry kierowniczej, a sytuacja zmieniła się natychmiast po zmianie kierownictwa w ARiMR.
- Cieszę się, że nareszcie w agencjach państwowych zaczęto myśleć o zwykłych ludziach i ich realnych potrzebach. Moja satysfakcja jest tym większa, że pomoc mogła trafić również do powiatu, z którego pochodzę - mówi Dariusz Byczkowski zastępca dyrektora ARiMR.
Zadowolenia nie kryją także dyrektorzy przedszkoli i komendanci Ochotniczych Straży Pożarnych, którzy podkreślają, że poza gminami, którym podlegają dotychczas nie mogli liczyć na jakąkolwiek istotną pomoc ze strony innych instytucji.
- Przedmioty, które otrzymaliśmy z ARiMR są z wielką radością wykorzystywane przez nasze dzieci - mówi wychowawczyni w jednym z obdarowanych przedszkoli. Z nowego zestawu ratownictwa cieszyli się także strażacy:
- Zestaw ratownictwa był nam potrzebny i zawsze jesteśmy gotowi przy jego użyciu nieść pomoc innym, choć mamy nadzieję, że nie będzie to nigdy konieczne - mówi z kolei jeden ze strażaków OSP.
Jak podkreślali przedstawiciele ARiMR przeprowadzona akcja i współdziałanie z różnymi instytucjami to zdecydowanie ich obowiązek:
- Nie mam poczucia, że czynimy coś szczególnego, to raczej nasz obowiązek. Wszędzie, gdzie przychodzi nam działać, winniśmy pomagać i to staramy się czynić - podkreśla z kolei Wojciech Komarzyński z ARiMR.
Spotkania były także okazją, aby przekazać do szkół kalendarze wydane przez ARiMR przedstawiające 12 zwycięskich prac dzieci, które wzięły udział w organizowanych wcześniej przez agencję konkursach.
0 0
Misiewicz Komarzyński już ma stołek w Opolu.Brak kompetencji nie pozwolił na kiwrowanie placówką ARiMR w Prudniku więc przytulili sirote w Opolu. Łatwiej dojechać.
Jeżdzą i rozdają kalendarze. Żenada,wiocha,buractwo
0 0
Piotr wygląda na to, że z Ciebie jest sierota. Kierownictwo w Oddziale Regionalnym to według mnie trochę wyższa liga niż w Biurze w Prudniku, więc najpierw zacznij coś robić sensownego w życiu i wtedy komentuj, bo akurat uważam że dobrą robotę robią.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu brzeg24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz